WIADOMOŚCI

Alonso prowadzi w mistrzostwach świata F1
Alonso prowadzi w mistrzostwach świata F1
W Formule 1 potrafią zdarzać się cuda. Zespół Ferrari, który z całą pewnością nie posiada najszybszego auta w stawce dzisiaj na torze Sepang sięgnął po zwycięstwo w GP Malezji, na które złożyło się kilka ważnych elementów począwszy od świetnej strategii, poprzez świetną jazdę Fernando Alonso a kończąc na zwykłym szczęściu. Zupełnie inaczej po wyścigu czuje się Felipe Massa, który wyścig zakończył jedynie przed zawodnikami najnowszych ekip, narażając się na kolejną falę krytyki ze strony mediów.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg
Fernando Alonso
„To był niesamowity wyścig! Jestem bardzo zadowolony, z siebie i całego zespołu: jestem dumny z tej fantastycznej grupy ludzi. Podczas gdy przechodzimy przez trudny okres, nikt się nie poddaje, co więcej każdy podwaja swoje wysiłki, aby próbować i gonić. Strategia była perfekcyjna, mechnicy wykonali niesamowitą robotę, inżynierowie zrobili wszystko co potrafili, przygotowując auto, a ja jechałem na maksimum swoich możliwości przez 56 okrążeń wyścigu. Nigdy bym na to zwycięstwo nie postawił i myślę, ze każdy kto tak zrobił odebrał dzisiaj niezłą sumkę! Gdy wróciłem na pit lane po okrążeniu zjazdowym, nie wiedziałem nawet gdzie zaparkować bolid: wygrana z tymi wszystkimi problemami jakie mamy, jest czymś nadzwyczajnym. Gdy było mokro, jechałem bardzo dobrze, ale gdy zaczęło przesychać odkryte zostały nasze słabości. Sergio mocno się zbliżył, a ja starałem się utrzymać na suchym torze: gdyby chciał mnie wyprzedzić, musiałby podjąć ryzyko. Wczoraj on i ja zakończyliśmy kwalifikacje na 9 i 10 pozycji a dzisiaj walczyliśmy o zwycięstwo, co pokazuje jak nieprzewidywalne są te mistrzostwa. Naszym celem było ograniczenie strat w pierwszych wyścigach mistrzostw a teraz okazuje się, że nawet w nich prowadzimy. Teraz musimy koniecznie poprawić osiągi bolidu, zaczynając od Chin i Bahrajnu. Musimy szybko powrócić do pracy, aby odzyskać dwie czy trzy dziesiąte sekundy, co pozwoli nam powrócić do walki o najwyższe lokaty.”

Felipe Massa
„Przede wszystkim, chciałbym pogratulować Fernando za wspaniałe zwycięstwo, co zawdzięcza swojej wspaniałej jeździe. To bardzo ważne zwycięstwo dla zespołu, mimo że nie możemy zapominać, że nasz bolid nie jest jeszcze na poziomie najlepszych. Jestem bardzo rozczarowany swoim wynikiem. Na starcie wszystko szło dobrze a ja byłem w stanie walczyć z kierowcami znajdującymi się bezpośrednio przede mną. Gdy tor przesychał, miałem coraz większe problemy z degradacją ogumienia i nie mogłem utrzymać dobrego tempa. Zdecydowaliśmy się zrobić to samo co Rosberg, który najwyraźniej także miał podobne problemy, ale nie wyszło i straciliśmy tylko sporo czasu za sprawą dodatkowego postoju, biorąc pod uwagę, że reszta stawki pozostała jeszcze kilkanaście okrążeń dłużej na torze, do czasu zmiany opon na gładkie. Ważne jest abyśmy zrozumieli dlaczego bolid aż tak bardzo różni się w osiągach, ale ostatecznym celem jest jak najszybsze posiadanie konkurencyjnego auta.”

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

110 KOMENTARZY
avatar
djmarquss

25.03.2012 16:53

0

Prawdziwy mistrz, mimo nie najlepszego bolidu jest w stanie być liderem. Zapewne nie na długo ale wielki szacunek dla niego.


avatar
Antorek

25.03.2012 16:54

0

Brawo Alonso


avatar
pitexxx

25.03.2012 16:56

0

Zgadzam się z przedmówcą. Fernando Alonso moim zdaniem to naprawdę najlepszy kierowca w całej stawce! Mam nadzieję, że na kolejne wyścigi bolid będzie coraz lepszy i Fernando powalczy o podium!


avatar
artur507

25.03.2012 16:56

0

Daj sobie spokój Massa z F1daj szanse innym zawsze byłeś drugim kierowcą i tak już zostanie!!!!!!Brawo Alonso widać gołym okiem ze kole ma jaja;::::)Jak wyszło wam z typowaniami???


avatar
norbertinho

25.03.2012 16:58

0

Takie wyniki Fernando muszą mocno wpływać na Felipe, oczywiście negatywnie.


avatar
jolka5-15

25.03.2012 17:04

0

szkoda Felipe, tak na Niego dziś liczyłam.... chcę mieć powtórkę sezonu 2008. Felipe także w tamtym sezonie nie punktował w Australii i Malezji a pierwsze wyścigi wygrał Ham i Rai tak jak w tym sezonie Mclaren i Ferrari. Oby moje przeczucia się sprawdziły :)


avatar
karol

25.03.2012 17:04

0

Gratki wielkie,i szukac,szukac tych dziesiatych sekund,to kto wie,no ale poki co,to jest troche inaczej niz dzisiejszy wynik.Ale tez dobrze,ze caly zespol zdaje sobie z tego sprawe.


avatar
Aktimelek

25.03.2012 17:06

0

To już wiemy na kogo winę zwalił Massa. Oczywiście,na samochód. Fernando przecież ma taki sam,a jakoś potrafi wygrać. Felipe,daj sobie spokój z F1 i oszczędź sobie upokorzenia. Brawo Ferdek,fantastyczny wyścig. Naprawdę,nie mogę w to uwierzyć. Brawo.♥ Mam pytanie. Wiecie do kiedy ma Massa kontrakt z Ferrari?:) Pozdrawiam.


avatar
Antorek

25.03.2012 17:12

0

8. ma przedłużany do końca roku ale kontrakt można zerwać


avatar
Święty

25.03.2012 17:15

0

Obawiam się, że dzisiejsze 1 miejsce Alonso i 2 Pereza oraz 15 miejsce Massy to gwóźdź do sportowej trumny tego ostatniego...


avatar
ULTR93

25.03.2012 17:19

0

Proponuję Massie wrócić do Brazylii i zacząć hodowlę owiec.


avatar
Antorek

25.03.2012 17:22

0

Fajnie by było jakby Perez zastąpił Masse a na miejsce Pereza wszedł Sutil


avatar
kanapka

25.03.2012 17:23

0

Szkoda mi Felipe :/


avatar
beret

25.03.2012 17:27

0

11, na bace proponuje Hama.


avatar
Zirdiel

25.03.2012 17:30

0

Alonso nie obroni się w generalce.


avatar
Alonsofan

25.03.2012 17:48

0

szkoda ze ferrari tak bardzo odstaje od innych zespolow, ta wygrana moze ich troche zmotywuje do przycisneicia prac bo jeszcze 2 sezony temu walczyli z redbullami moze osiagami tez odstawali od redbulli ale nei bylo az tak straszen roznicy jaka jest teraz do czolowki i dzieki bardzo niezawodnym bolida Alonso mial prawie 3 mistrza ktory mu juz 2 raz uciekl ;P


avatar
KmK727

25.03.2012 17:51

0

Jak Ferrari poprawi swoj bolid Alonso spokojnie zostanie po raz 3 mistrzem!


avatar
fan massy

25.03.2012 18:00

0

Szkoda Massy mam wrazenie ze zwalił wine na auto. :(((


avatar
funrari

25.03.2012 18:00

0

Na mokrym torze widać kto ma talent, a kot nic. Massa broni się tym, ze jego bolid jest słaby, a w tym czasie Alonso wygrywa. Jeśli Ferrari chce zdobyć mistrzostwo jako team, muszą po pierwsze poprawić bolid, a po drugie zwolnić Massę. Ferrari ma 35 pkt- wszystkie zdobył Alonso. Jeśli do końca sezonu tak ma być to daliby spokój z brazylijskim 'czymś', bo kierowcą F1 on nie powinien być. Już nie...


avatar
funrari

25.03.2012 18:01

0

*a kto nic. literówka


avatar
luca motorsport

25.03.2012 18:09

0

Magic Alonso jest niesamowity! Najlepszy kierowca w stawce! Jeden z lepszych kierowcow historii F1!


avatar
fan massy

25.03.2012 18:14

0

Choć jestem fanem Massy-to nie ma już za co bronic go- ok Australia samochód był niewłaściwy ale to co pokazał w Malezji było straszne.


avatar
borsuk

25.03.2012 18:16

0

Alonso wygrał tylko dzięki Peterowi Sauberowi - Perez dostał komunikat - nie wyprzedzaj Alonso - dostałem zniżkę na silniki. Perez aby nie wyjść na idiotę w bezpiecznym miejscu wyjechał poza tor i dał Alonso przewagę 5 sekund. Jak dla mnie tak to wyglądało - bo jak inaczej mogło być? Kierowca, który goni przez kilkanaście okrążeń i nie popełnia błędów nagle po rozkazie odpuszczenia popełnia błąd?


avatar
luca motorsport

25.03.2012 18:19

0

23. borsuk Ty naprawde myslisz ze tak bylo?


avatar
pitexxx

25.03.2012 18:30

0

23.borsuk. A pomyślałeś, że Perez dostał taki komunikat bo lepiej mieć 2 miejsce niż rozwalić bolid?! Fernando Alonso nie oddałby od razu ,mimo gorszego bolidu nie musi od razu odpuszczać i dać się wyprzedzić, można próbować obronić pozycję. Wiele nie zostało więc moim zdaniem zrobił słusznie. Lepiej mieć 2 miejsce niż rozwalić bolid na ostatnim okrążeniu i dojechać na odległej pozycji.


avatar
rafam

25.03.2012 18:35

0

Troche nie rozumie tych zachwytów nad Alonso. Miał po prostu duuuużo szczęścia i prawdopodobnie bolid ustawiony na mokro. Solidny wyścig ale od razu bicie mu pokłonów to trochę śmieszne. Pozdro dla obiektywnych


avatar
david9

25.03.2012 18:38

0

Zwycięstwo piękne aczkolwiek przy sporym udziale szczęścia co nie umniejsza oczywiście nic Alonso, który pojechał jak zwykle tym szrotem wszystko co się dało. Niestety w Ferrari o tym wiedzą, że w normalnym suchym wyścigu obecnie na powtórkę nie ma szans bo są daleko z tyłu za czołówką. Szkoda, że taki kierowca musi jeździć takim kiepskim bolidem. No ale cóż do pracy i gonić szybko czołówkę, a Massa to sam nie wiem na pewno chciałby żeby było lepiej ale nie radzi sobie z presją zobaczymy ile cierpliwości mają do niego w zespole.


avatar
85572

25.03.2012 18:38

0

Alonso pokazuje w tym roku niezłą formę oczywiście poza pierwszymi zawodami , których nie można zaliczyć do nieudanych , ale również nie można zaliczać do najlepszych w Ferrari fotel odpuści sobię Fellipę Massa , który nie dysponuje formą , a więc Perez(lub Kubica) zajmą miejsce Fellipe Massy.


avatar
wit74

25.03.2012 18:41

0

Sorki \ze nie na temat, ale może ktoś wie co się dzieje z menago Kubicy bo coś od dłuższego czasu się nic nie wypowiada


avatar
mark.

25.03.2012 18:42

0

Alonso to nie dość, że mistrz, to jeszcze najlepszy pay driver, bo warto pamiętać że Santander za nim stoi


avatar
Xellos

25.03.2012 18:53

0

Prawda jest taka, że to ostatni sezon Massy w Ferrari. Nie ma już żadnych argumentów na jego obronę. Najlepsze co go może spotkać to jeżdżenie do końca sezonu. Ale jak tak bardzo będzie odstawał...to chyba szefostwo nie wytrzyma i zrobi zmiany w trakcie.


avatar
sapphire

25.03.2012 19:18

0

@ 30.. chory jesteś


avatar
Alette

25.03.2012 19:19

0

No, tak, brawa dla Alonso się jak najbardziej należą :) Chociaż ma małe szanse na mistrzostwo w tym roku, ale, kto go tam wie... Za to Massa, cóż, lubię go, zawsze mu kibicowałam, ale w tym sezonie stanowczo sobie nie radzi. Jeśli w następnych wyścigach się nie poprawi, to o miejscu w Ferrari na następne lata (może już nawet w tym roku...) może pomarzyć...


avatar
miksar

25.03.2012 19:29

0

Szkoda ,że bolid słaby bo kierowca jak widać super.Gratulacje.Na Alonso zawsze można liczyć , bo powożąc tym co ma sprawia ,że Ferrari wciąż kojarzy się z wielkością.Niech pracują ,żeby dać mu samochód , który swoimi osiągami dorówna potencjałowi Fernando .Forza Ferrari!!!


avatar
krzysiek000

25.03.2012 19:50

0

A ty pomyślałeś, że kierowca, który zyskuje 1,5 sekundy na okrążeniu nie miałby problemów z prześcignięciem Alonso? Zwłaszcza, że miał jeszcze DRS?


avatar
ra_f1

25.03.2012 19:51

0

Jałowe w części te komentarze... To tak jakby pisać że Vettel miał szczęście w ubiegłym sezonie bo ani razu nie zepsuł bolidu, musiał "tylko" dojechać do mety i już wygrał majstra. Alonso odkąd trafił do "czerwonych" ma pod górkę. Był o krok od mistrza 2 lata temu, trochę na własne życzenie zaprzepaścił sezon w Macu, ale trzeba przyznać że od 2 lat jeździ imponująco. Nie wiem czy jest inny kierowca, który byłby wycisnąć z samochodu aż tyle, a jak to jest wiele pokazuje przykład Massy. Felipe nie jest tak słaby jak piszecie, to ten bolid jest marny, a Massa po prostu jest mocnym średniakiem, spokojnie można go zastąpić kimś innym, ale nie kimkolwiek innym. Widać to było jak wsiadali za niego kierowcy po kontuzji. Nigdy nie byłem fany Massy, ale bądźcie do cholery obiektywni. Podobnie dzisiaj, kimkolwiek innym Ferrari nie zdobyłoby pierwszego miejsca, ale może ktoś inny odwaliłby taką robotę jak Alonso. Tylko kto?


avatar
fanAlonso=pziom

25.03.2012 19:56

0

myślałem że cały wyścig, dzień i tydzień będę miał zły przez to że te barany od razu najpierw wprowadzają SC a potem red flag ( chociaż był wcześniej komunikat że czerwonej flagi nie będzie) mogliby pojeździć z 5 okrążeń za SC bez przerywania wyścigu i dalej ścigać się to że cześć toru była bardziej mokra od drugiej tylko urozmaica widowisko i stanowi większe wyzwanie ALE Fernando zadbał o moje samopoczucie na następne dni choć byłem niemal pewien że perez jednak go wyprzedzi ( i z tym trochę trudno było mi się pogodzić żeby do tego doszło że SF walczy z Sauberem) jednak udało się i szczęścia nie potrafię ukryć choć przy normalnych warunkach nic takiego nie miałoby miejsca. warto zwrócić uwagę że od 2011 roku Ferrari poprawiło strategię i pit stopy ( szczególnie w tym sezonie) więc jest postęp ale nie ma jeszcze auta konkurencyjnego od początku. Wspaniale słucha się także hymnów Hiszpanii i Włoch a i ALO też fajne fotki na swojego twittera dodał, gdzie napisał iż jutro już będzie w Maranello by próbować coś z tym bolidem zrobić dobrego dzięki Fernando za wszystko AVANTI FER !!! AVANTI


avatar
booweek

25.03.2012 20:06

0

ALONSO IS FASTER THAN YOU


avatar
etos

25.03.2012 20:09

0

38. booweek Teraz to juz powinni EVERYBODY ARE FASTER THAN YOU


avatar
etos

25.03.2012 20:11

0

Domenicali wyszedl po puchar osobiscie bo pewnie czuje ze moze to byc ostatnie zwyciestwo w sezonie


avatar
pitexxx

25.03.2012 20:11

0

35. krzysiek000 Alonso pewnie próbowałby się bronić a wtedy różne rzeczy mogą się stać. Fernando jest doświadczonym kierowcą, Perez niekoniecznie więc mogłoby dojść do kontaktu itd. Nie mówię, że by nie wyprzedził ale nie twierdzę też, że miał Perez 100% szansę na wygraną gdyby nie komunikat.


avatar
ivaneh

25.03.2012 20:13

0

@26 w pełni się zgadzam. Nie ujmując Alonso umiejętności, miał dzisiaj naprawdę dużo szczęścia i głownie dlatego wygrał. Ale jak wiadomo szczęściu trzeba pomóc i dzisiaj Hiszpan, jadąc bezbłędnie wykorzystał to, że rywale się mylili. Chociaż lubię Ferrari to obawiam się, że w kolejnych wyścigach jeśli szczęście oraz pogoda nie dopiszą to nie będzie już tak dobrze. Jeśli chodzi o Pereza to moim zdaniem po komunikacie od zespołu nie wytrzymał psychicznie. Jak dojechał Alonso to zaczął pewnie dużo myśleć, o tym co usłyszał przez radio i nie wiedział czy ryzykować czy nie aż w końcu w wyniku dekoncentracji wypadł z toru. Mimo wszystko fajnie zobaczyć Saubera na 2 miejscu, mimo wszystko mam do nich sentyment bo w końcu to oni dali szansę Kubicy. Felipe żegna się z F1, być może nawet w trakcie sezonu zostanie zastąpiony, nie zdziwię się nawet jeśli wskoczy za niego jakiś Włoch bo ostatnio sporo się o tym mówi w Italii, że ludzie chętnie widzieli by Włocha w czerwonej maszynie.


avatar
Kurfix

25.03.2012 20:18

0

Ludzie jesteście głupkami czy udajecie?? Sergio Perez, który jest członkiem akademii Ferrari dla młodych kierowców, otrzymał od włoskiej stajni rozkaz powstrzymania się przed zaatakowaniem Fernando Alonso w walce o zwycięstwo w dzisiejszym wyścigu o GP Malezji. Sergio Perez naciskał mocno na Fernando Alonso w ostatniej fazie wyścigu na torze Sepang. Młody Meksykanin szybko zbliżał się do hiszpańskiego kierowcy, gdy obaj jechali na oponach przejściowych, ale gdy nadeszła pora zmiany na ogumienie przeznaczone do jazdy na suchy tor, Perez stracił parę sekund wykonując swój postój o jedno okrążenie później niż Alonso. Ostatecznie nie miało to znacznia, bo kierowca Saubera szybko zredukował stratę powstałą w ten sposób i przymierzał się do wyprzedzenia 2-krotnego mistrza świata w walce o zwycięstwo. W pewnym momencie otrzymał przez radio komunikat od swojego inżyniera o następującej treści: „Checo bądź ostrożny, potrzebujemy tej pozycji, potrzebujemy tej pozycji.”, a kilka chwil później popełnił błąd i wyjechał na pobocze tracąc kilka cennych sekund i tym samym szanse na ponowne zbliżenie się do kierowcy Ferrari i podjęcie próby ataku. Przez prawie cały wyścig nie było z jego strony błędu a jak już się zbliżył poniżej sekundy to błąd czy nie wydaje wam to dziwne?? Sauber którego samochody używają silników, skrzyni biegów i systemów KERS Ferrari, otrzymał rozkaz od Ferrari nakazujący powstrzymania Pereza przed odebraniem zwycięstwa Alonso, które było bardzo potrzebne włoskiej stajni w obliczu jej problemów i słabego początku sezonu. Przez cały wyścig perez nie popełnił błędu a jak już był o mniej niż sekundę od alonso to dostał komunikat i popełnił błąd czy nie wydaje się wam to dziwne? Nikt się nie dowie prawdy ale prawda jest taka ze ferrari dal rozkaz sauberowi zęby powstrzymać pereza :)


avatar
krist2sz

25.03.2012 20:19

0

Alonso pokazał swoją klasę!


avatar
beret

25.03.2012 20:21

0

23. borsuk- takie nowinki u siebie na wsi na pogawedce prosze. Tu nie miejsce-swiatowcu!


avatar
Kurfix

25.03.2012 20:24

0

Według mnie gdyby nie rozkaz ferrari to by się nie wybronił alonso i Perez by wygrał wyścig. Pozdrawiam


avatar
Esotar

25.03.2012 20:27

0

Z tym naciskaniem nie przesadzajcie, albo obejrzeć wyścig raz jeszcze. Nie było jednego manewru wyprzedzania Pereza na Alonso. Mogło do tego dojść bez problemu gdyby Perez nie popełnił błędu. Tyle w temacie. Mega gratulacje dla ALO, rewelacja. Obawiam się że może to być jedno jedyne zwycięstwo w tym sezonie. Chyba że gdzieś jeszcze będzie padało.


avatar
szewio

25.03.2012 20:27

0

Brawa ! Alonso ! W końcu ciekawe wyścigi. Pozdrawiam


avatar
ripazha8

25.03.2012 20:28

0

Alonso poraz kolejny pokazał, że ejst najlepszym kierowcą. Vetel nie dorasta mu do pięt!


avatar
pitexxx

25.03.2012 20:29

0

43. Kurfix Przepraszam bardzo, McLaren ma silnik Mercedesa, tzn teraz, że McLareny teraz też powinny dostawać komunikaty, że mają ich nie wyprzedzać?! I głupkiem możesz tylko i wyłącznie nazwać siebie. Myślałam, że tutaj się nie obraża a jedynie wyraża swoje opinie. I powiedzieli jak sam napisałeś " Checo bądź ostrożny. potrzebujemy tej pozycji, potrzebujemy tej pozycji" Można to różnie interpretować i nawet tak jak mówiłam wcześniej BĄDŹ OSTROŻNY,NIE RYZYKUJ ŻEBY NIE POPEŁNIĆ BŁĘDU I NIE SPAŚĆ NA KONIEC STAWKI!


avatar
Kurfix

25.03.2012 20:32

0

Przez prawie cały wyścig nie było z jego strony błędu a jak już się zbliżył poniżej sekundy to błąd czy nie wydaje ci się to dziwne??


avatar
pitexxx

25.03.2012 20:34

0

W każdej chwili można popełnić błąd,on akurat popełnił go tutaj . To może a w sumie jestem pewna, że jest to zwykły zbieg okoliczności.


avatar
Esotar

25.03.2012 20:36

0

51, Nie wydaje mi się. W tym miejscu sporo kierowców popełniało błędy, Nie szukałbym dziury w stogu siana tylko docenił starania kierowcy i zespołu. Na suchym ani Alonso ani Perez nie stali by na podium.


avatar
frg1pl

25.03.2012 20:38

0

Kurfix, pie.dolisz jak Macierewicz


avatar
ArthurPL

25.03.2012 20:39

0

Kurfix-tak czy siak wyg ALO i Basta.Vettel kiedys tez na deszczu popelnil blad,bo gonil go Button i wygral ale to pewne ci nie bylo dziwne co?To mozna popelniac bledy czy nie.Perez chcial ale troszke przeliczył sie z silami,a dla Saubera i tak to wynik marzen.


avatar
pitexxx

25.03.2012 20:40

0

53. Popieram w pełni. Obaj mieli wiele szczęścia. I jeszcze do KURFIXA. Przez cały czas kamera nie śledziła samego Pereza, na ekranach widzieliśmy także innych kierowców więc skąd pewność, że ani razu nie popełnił jakiegoś błędu? Tego nie wiesz. Miał sporą przewagę nad Hamiltonem więc może przez błąd nie stracił pozycji? Nie wiemy tego. Także może należy powstrzymać się od tego typu komentarzy. Można spekulować ale pewności nie ma.


avatar
david9

25.03.2012 20:41

0

51. Kurfix Zespół Saubera miał na pewno w pamięci to co stało się z Maldonado tydzień wcześniej. A Perez pomimo, że kozak to na tyle doświadczony jeszcze nie jest, żeby walczyć z Alonso o zwycięstwo do ostatniego okrążenia. Popełnił błąd to normalne przecież naciskał ile się da bił rekord za rekordem i poczuł swoją szansę. Sauber jednak wolał, żeby Perez za wszelką cenę nie walczy bo dla nich 2 miejsce to prawie tak jak dla Ferrari zdobycie mistrzostwa.


avatar
Kurfix

25.03.2012 20:44

0

ale zbieg okoliczności. i w dodatku jak mial poniżej sekundy i po team radio ciekawa sprawa :) ja nie wierze w takie zbiegi okoliczności.


avatar
Kurfix

25.03.2012 20:46

0

Ale mimo wszystko składam gratulacje dla Alonso. Nareszcie ferrari powróciło na najwyższy stopień podium


avatar
pitexxx

25.03.2012 20:47

0

To może przestań oglądać Formułę 1 bo widać, że masz marne pojęcie o tym sporcie ;))


avatar
ArthurPL

25.03.2012 20:48

0

Kurfix-Dziecku nie wytlumaczysz.Proponuje zamknac ten temat.


avatar
Kurfix

25.03.2012 20:48

0

Ja o tym sporcie wiem o wiele więcej niz ty :)


avatar
pitexxx

25.03.2012 20:50

0

Nie wydaje mi się ale każdy ma prawo do własnego zdania ;) Moim zdaniem sam siebie możesz nawet i nazwać ekspertem! :D


avatar
Kurfix

25.03.2012 20:51

0

Każdy ma prawo się wypowiedzieć co o tym sadzi myśli itd :)


avatar
Polak477

25.03.2012 20:52

0

f 1 w m . p l/ ph p/n ews _i d- 25790 . h t m l Tyle w kwestii ustawiania. Poczytajcie komentarze, jeśli nie przekonuje Was tłumaczenie Saubera.


avatar
pitexxx

25.03.2012 20:53

0

Racja ale dopóki nie obrażasz ludzi. A Ty to zrobiłeś i ja osobiście czuję się urażona. No i jeśli to Twoje 'myśli' to to podkreśl a nie robisz z siebie znawcę i TY NA PEWNO WIESZ, ŻE TO BYŁA USTAWKA PRZEZ FERRARI BO SAUBER MA ICH SILNIK ;)


avatar
Polak477

25.03.2012 20:55

0

66. Tym bardziej, że Ferrari nie miało żadnego argumentu ;). Co by im zrobili? Zabrali silnik? Ferrari to poważna firma... A to byłoby największą komedią w historii sportu.


avatar
czmiel_t

25.03.2012 20:58

0

43 Kurfix glupku, wiekszego steku bzdur juz dawno nie czytalem :) Odezwij sie za kilka lat jak juz bedziesz mial pojecie o F1 :] Zastanow sie co moze dziac sie w glowie mlodego kierowcy, ktory dogania Alonso i ma ogromna szanse na wygrana. Dobrze, ze skonczylo sie to delikatnym wyjazdem poza tor i utrzymaniem pozycji bo moglbo wyeliminowac obu kierowcow na prowadzeniu. Ale rozkazy o ktorych piszesz pozostawie bez komentarza. Widziales lzy Peter'a? Starszy facet, ktory utrzymal zespol w stawce przezyl dzis jeden z najwiekszych sukcesow w swoim zyciu.


avatar
frg1pl

25.03.2012 20:58

0

Sauber dostał silniki i kierowcę pod warunkiem że nie będą wyprzedzać SF. Betonowa logika nie do obalenia...


avatar
pitexxx

25.03.2012 20:58

0

Prawda. Jak już powiedziałam idąc tokiem myślenia kurfixa Mercedes powinien naciskać na McLareny ;) Takie jeszcze zdanko do KURFIXA. Teraz powinieneś się przyznać do błędu i przede wszystkim przeprosić wszystkich tych, których nazwałeś 'głupkami'. I ja osobiście miałam rację pisząc wcześniej, że chodziło o to by nie spieprzyć tego i dojechać na 2miejscu niż próbować wyprzedzać,popełnić błąd i spaść niżej stawki. Myślę, że mogę mieć satysfakcję gdyż wyszło KURFIXIE kto jednak lepiej zna się na formule ;)


avatar
frg1pl

25.03.2012 21:01

0

68.zgadza się. Peter dziś miał dziś wielki dzień, należal Mu się


avatar
Kurfix

25.03.2012 21:03

0

to ze mial wielki dzień to zgadzam się :) z jednej strony to sie zgadzam z wami na ten temat ale z drugiej strony jak patrzycie z boku to mogło wyglądać tak jakby rozkaz nie wyprzedzaj Alonso :)


avatar
pitexxx

25.03.2012 21:06

0

Marna Twa próba wybielenia się ;)


avatar
Jahar

25.03.2012 21:12

0

Ferrari przeprowadziło Fernando po mistrzowsku w tym wyścigu. Nie było u nich najmniejszego błędu. Alonso natomiast dodał extra dodatek do szybkości samochodu czyli jego własny talent oraz niesamowite umiejętności. Cóż jednak powiedzieć o Felipe? Wydaje mi się, że jego samochód był trochę inaczej przygotowany do wyścigu. Jego inżynier chyba wywarł zbyt dużą presję na nim by wyprzedził Rosberga i od tego momentu Massa posypał się psychicznie. Stracił na tym cały zespół i Massa zwiększając jeszcze mocniej presję na wynik jeśli spojrzeć na pozycję Fernando po wyścigu.


avatar
czmiel_t

25.03.2012 21:19

0

@69 Kolejny spiskowiec, P. Peter Sauber dostanie teraz extra znizke na silniki i gwarancje na 3 lata bez limitu kilometrow :] Chlopaki, zastanowcie sie nad tym co piszecie!


avatar
PanPikuś

25.03.2012 21:33

0

Trochę nie na temat dyskusji , ale zastanawiam się jakie plany ma teraz Ferrari wobec fotela w bolidzie nr 6. Nie wierzę w to, ze SF pozwoli sobie na dowozenie bolodu na 15 - 16 miejscu podczas gdy bolid jest zdolny do walki o punkty ( tak miejsca 5 - 10 sa na pewno w ich zasiegu ). NIe ukyrwam sze jestem swiecie przekonany ze 3 kierowca ferari jest Robert Kubica. ( argumentuję moje przypuszczenia faktem nie podania nazwiska 3 kierowcy . Nigdzie nie napisali ze inie maja tylko ze nie maja obowiazku podawac jego danych, a dla RK to bardzo wygodne , a SF nie traci na tym nic). Do tego wyścigu nie widzalem nikogo innego majacego realne szanse na zmiane massy poza nim ( choc i tak to byly optymistyczne przypuszczenia z mojej strony, nie mowie ze nie ). TReraz jednak sie zastanawaim czy jezeli Perez nie przestanie nas wszystkich zadziwiac ( 2 bardzo dobre lokaty w porowaniu do pola startowego wywalczonego w w Q ) to czy to nie on bedzie tą postacią nr 2 u boku Alonso a nie Kubica. Teraz zadecydja o tym wyniki meksykanina i efekty pracy Kubicy kto zdobedzie miejsce w bolidzie nr 6


avatar
nuno

25.03.2012 21:46

0

wielkie brawa dla Alonso i całego Ferrari. / szkoda Buttona United na mistrza!!


avatar
borsuk

25.03.2012 22:09

0

Popieram Kurfix'a. pitexxx co by się stało na linii McLaren - Mercedes nie wiemy ponieważ nie było takiej sytuacji pod koniec wyścigu (do tej pory Mercedesy nie miały szansy na wygraną). Ferrari potrzebowało tego zwycięstwa bardziej niż Sauber. Sama 2 pozycja Saubera jest dla nich jak zwycięstwo. Odpowiadając na zarzut, ze nie widzieliśmy przez cały wyścig Pereza - a niby jakim cudem od czasu wysychania toru doganiał Alonso? Owszem macie rację popełniał błąd na co drugim kółku:) Owszem Alonso mógłby się skutecznie bronić- raz to pokazał. Perez mógłby zrobić coś, co zniweczyłoby wynik zespołu - jednak. Co do dziwnych spiskowych teorii: 1. Afera szpiegowska 2. Renault i afera w Singapurze - o tam też był niewinny Alonso:) 3. Alonso is faster than you. :) 4. Dziwne problemy ze startem Webera w zeszłym sezonie zakończone po zdobyciu tytułu przez Vetela. 5. Kontrowersje odnośnie zwycięstwa w Kanadzie - są tacy, którzy wierzą w to co mówi Heifeld 6. kasa, kasa i jeszcze raz kasa - a tam gdzie kasa jest i "ciemna strona mocy" Co do Paydriverów - to Alonso jest takim kierowcą - Santader sporo zapłacił za jego miejsce w czerwonej maszynce.


avatar
borsuk

25.03.2012 22:11

0

5. chodzi mi oczywiście o Kubicę


avatar
RoyalFlesh F1

25.03.2012 22:23

0

78. borsuk Dobiłeś mnie ty że ,,Santader sporo zapłacił za jego miejsce w czerwonej maszynce" nijak się ma to do historii. Raczej Alonso przytargał Santandera. Algersuari jakoś nie siedzi w żadnej maszynie a \tez jest Hiszpanem.


avatar
leo_

25.03.2012 22:23

0

Tak trochę z innej beczki, ja mam taką teorię na temat ścigającego Pereza: tempo jego kilku ostatnich kółek po dojściu do Alonso spadło. Wcześniej dochodził on do Fernando w tempie sekundy na okrążeniu, potem już tylko 0.3 sek. Spadek tempa, to nie była kwestia tego, że już dopadł Ferrari, ale tego, że opony się mu już mocno zużyły, jak myślę. Tak więc, według mnie, Perez miałby duże problemy z wyprzedzeniem Alonso, bo różnice w szybkości na poziomie 0.3 sek., to za mało, żeby taki manewr uczynić, szczególnie, jeśli chodzi o wyprzedzenie Alonsego. A to, że Meksykanin wypadł z toru to był ewidentnie błąd, i po mojemu,nie ma tu żadnego spisku. A informacja przekazana przez radio o nie podejmowaniu ryzyka była zwykłą troską o dowiezienie pokaźnej zdobyczy punktowej przez Saubera, a nie kwestią jakiegoś zakazu wyprzedzania ze strony Domenicalego, czy innego układu. Z drugiej strony, nie zmienia to faktu, że ostatecznie wszyscy zainteresowani są zadowoleni: Sauber - bo dowiózł, czego się nie spodziewał dowieźć, Ferrari - bo Alonso i włoskie silniki wygrały (czego też się nie spodziewali).


avatar
leo_

25.03.2012 22:33

0

Borsuk- ja na przykład nie jestem bezwzględnym krytykiem tzw.teorii spiskowych i też uważam, że w wielu przypadkach takie "spiski" były, ale akurat w tej omawianej tu sytuacji myślę, że było inaczej. Powiem inaczej, pewności w tej sprawie nie mam, ale wg mnie "spisek" jest tu mniej prawdopodobny.


avatar
pitexxx

25.03.2012 22:36

0

W sprawie McLarena i Mercedesa chodziło mi ogólnie, nie stricte o jeden wyścig dzisiejszy. Przedstawiacie taką sytuację na poziomie piaskownicy. Każdy team walczy dla siebie, nie dla kogoś. I nieważne od kogo ma silniki czy skrzynię biegów. To jest sport i tu ma każdy prawo wygrywać. Prawdę Ci przyznam jeśli chodzi o jakieś afery, ale teraz każdy zbieg okoliczności zaraz nazwiecie AFERĄ SPISKOWĄ bo kiedyś tam było to a kiedyś tamto? Gdyby tak było jak WY to widzicie to w ogóle może oni jeszcze mają konszachty i bogatsze teamy płacą słabszym kierowcom pozostałych teamów by nie przeszkadzały i robiły miejsca?!:DD Błagam Was! PS. Według mnie to żaden wstyd, że za Alonso stoi Santader. Bez pieniędzy jest świetnym kierowcą z 'górnej półki'.


avatar
devious

25.03.2012 22:38

0

@do piewców teorii spiskowych (ach, my Polacy uwielbiamy te wszystkie spiski ;p) 1) Maldonado pokazał w Australii jak się goni Alonso i próbuje atakować na ostatnim kółku - Sauber nie chciał popełnić błędu Williamsa - wygrana była w zasięgu ale jestem na 100% pewien, że Alonso by tego pierwszego miejsca nie oddał bez ciężkiej walki - zaś Perez nie wygląda mi na kierowcę, który na zdartych oponach z wielką presją na ramieniu wyprzedził od tak starego wilka Alonso - ja jako szef teamu też zaleciłbym Perezowi "trzymaj się blisko i próbuj, ale za wszelką cenę dowieź punkty więc nie ryzykuj!" 2) 18pkt to jest mega zaliczka Saubera patrząc pod kątem walki w konstruktorach - Sauber zaliczył fenomenalny początek sezonu i mogą teraz ścigac sie bez presji - przed sezonem braliby pewnie 6 miejsce w konstruktoeach w ciemno, teraz apetyty im pewnie wzrosły i myślą o Top5, zaś ich naturalni rywale czyli Force India czy Williams - zostali daleko w tyle... te 2 miejsce to dla ekipy walczącej o przetrwanie (taka jest prawda) na koniec sezonu to jak być albo nie być... 3) Sauber jest normalnym klientem Ferrari, płaci za silniki, nie dostaje nic za darmo... Force India analogicznie kupuje silniki od Mercedesa a jakoś nie przepuszczali Srebrnych Strzał ani w tym ani w poprzednich sezonach - choc przecież powinni, tak? Wszak dzisiaj nawet Schumi był 10, a Hulkenberg - 9ty, no to jak to? A Red Bulle z silnikami Renault - w 2009 i 2010 regularnie "objeżdżały" zespół Renault - czemu ich nie przepuszczali przed metą?? 4) Logika "spiskowców"' mnie powala - skoro wyścig (jak zwykle) był ustawiony to czemu w ogóle Perez odstawiał szopke i gonił Alonso???? nie łatwiej było po prostu trzymać się w odstępach 7-sekundowych za Alonso i przed Hamiltonem?? raz, że bezpieczniej, dwa, że nie dawałoby podstaw pod teorie spiskowe... a tak to wyszło, że Sauber nie mógł wyprzedzić Ferrari więc je zaciekle gonił by na koniec odstawić szopkę :) w jakim niby celu? by jak Massa w Niemczech 2010 pokazać światu, że nie można ich wyprzedać Alonso? wolne żarty :) PS nazywanie zwycięstwa Alonso "farciarskim" to szczyt chamstwa i dyletanctwa w wiedzy o F1 - Fernando owszem i miał trochę szczęścia ale powiedzcie mi jakim cudem to fart sprawił, że był na mokrym zdecydowanie szybszy od Hamiltona, Pereza i Vettela (czasami o 1s na kółku) i bił kolejne rekordy okrążeń??? to równie zasadne jest stwierdzenie, że Hamilton miał farta zdobywając wczoraj PP - bo przecież nie wynikało to z jego szybkości a z problemów rywali (np. ktoś miał wolniejsze auto albo popełnił błąd - więc Hamilton to farciarz itd itp) - sami widzicie, że to idiotyczna retoryka, bo w ten sposób można negować każde zwycięstwo, w tym 91 wygranych Schumachera czy 41 wygranych Senny - bo przecież bez farta by nie wygrali :) Alonso pojechał genialnie, to jest fakt - to był popis jaki zdarza się raz na kilkadziesiąt wyścigów, to było wyciśniecie 120% z bolidu, to była istna poezja... wkładać rywalom 1s na okrążeniu na mokrym w bolidzie, który czystą szybkością nie łapie się do Q3 - to jest po prostu nie do wiary... było tylko kilku kierowców w historii F1 zdolnych zrobić coś takiego... Alonso po dzisiejszym dniu wstąpił do grona najlepszych kierowców w historii - oczywiście moim zdaniem :)


avatar
devious

25.03.2012 22:42

0

aha co do błędów Pereza - przecież na początku wyścigu wypadł poza tor i musiał "ścinać" - wyjechał tuż przez Webberem... sklerozę macie czy jak?? to nie był pierwszy błąd Pereza, nie jest on jeszcze takim geniuszem, myli się jak każdy inny zwłaszcza, że ma mało doświadczenia - trudno oczekiwać, by "na luzie" objeżdżał mistrza świata kilka kółek przed metą... jak dla mnie gdyby Perez podjął walkę to obaj mogliby skończyć na poboczu... szkoda, że nie podjął, że nie zaatakował tylko wypadł - bo piękna obrona przez Perezem dodałaby smaczku temu wielkiemu zwycięstwu Alonso :) a tak piewcy teorii spiskowych mają pożywkę ;(


avatar
pitexxx

25.03.2012 22:44

0

devious chapeau bas (szapoba)! I z Tobą to ja się zgodzę jak nikt inny ;)


avatar
Jahar

25.03.2012 22:56

0

Wynik walki Alonso z Perezem jest adekwatny do sytuacji na torze. Perez dostał przekaz przez radio taki a nie inny bo ślizgał się w tym szaleńczym pościgu za Alonso. Poza tym 2 razy używał DRS bez skutku co z pewnocią dało do myślenia szefostwu Saubera. Nauczeni doświadczeniem Maldonado z Australii ich obowiązkiem było utemperować młodego jeszcze zbyt mało doświadczonego Meksykanina do ostrożniejszej jazdy w takich a nie innych warunkach. Perez pokazał, że jego koncentracja może być jeszcze zbyt słaba przed wyjazdem SC. Jednak widać jego talent i będzie to bardzo dobry kierowca i Ferrari prawdopodobnie będzie chciało po niego sięgnąć już niedługo. Umiejętności Pereza wśród młodych są chyba największe a poza tym wydaje się on być liderem u siebie w zespole co jest niezwykle ciężkie do osiągnięcia.


avatar
devious

25.03.2012 23:03

0

@78 borsuk Twoje dziwne teorie spiskowe: 1. Afera szpiegowska No i co z tą aferą? Chyba tylko durnie wierzyli, że zespoły nie kradną danych i nie podglądają rywali... I jaki ma to związek z Sauberem i Alonso? 2. Renault i afera w Singapurze - o tam też był niewinny Alonso:) No tak, bo Alonso to Jedi i siłą woli zmusił Piqueta do rozbicia się :) 3. Alonso is faster than you. :) Szopka Massy i Smedleya by pokazać światu, jak to odbierają im zwycięstwo - ciekawe tylko, że to Alonso walczył o MŚ wtedy - ciekawe co byście mówili jakby dał Massie wygrać a potem zabrakłoby mu tych 7pkt do mistrzostwa na koniec? Team Orders są w F1 od lat 50tych - ba, kiedyś kierowcy oddawali liderowi teamu nie tylko miejsce na mecie ale nawet swoje własne auto! i nikt nie płakał... i rozumiem ,że jak w kolarstwie pomocnicy wspierają lidera na podjazdach albo rozprowadzają w sprincie to też płaczecie i kopiecie nóżkami "że to takie niesprawiedliwe"? :) 4. Dziwne problemy ze startem Webera w zeszłym sezonie zakończone po zdobyciu tytułu przez Vetela. No tak, bo w Australii 2012 Webber wystrzelił jak z procy :) I czemu nie wspominasz o tym, jak zabrali Webberowi skrzydło? To było dopiero chamstwo - i to ewidentne... Teoria o startach mi sie kupy nie trzyma - zamiast klepać dublety w kazdym wyścigu Red Bull celowo wrzucał Marka na P9 po starcie... Ja jako szef teamu wspierajacy Vettela wolałbym Webbera na P2 jako bufor przez McLarenami no ale co ja tam wiem - a jak tak nienawidzili Webbera to moze lepiej było 'zapomnieć" nalac mu paliwa? I problem z głowy :) 5. Kontrowersje odnośnie zwycięstwa w Kanadzie - są tacy, którzy wierzą w to co mówi Heifeld A co mówi? Że jest lepszy od Kubicy - oczywiście :) On przepuścił Kubicę bo BMW jechało po dublet - ale wygrać miał Heidfeld - tylko nikt się nie spodziewał, że Kubica na kilku kółkach wypracuje 20s przewagi nad "Slow Nickiem" i że wygra wyścig... Theissenowi to nie było na rękę co pokazał koniec sezonu - i wspieranie Nicka zamiast koncentowania wysiłków na Kubicy by zająć miejsce w Top3 - co było istną głupotą zespołu... Ostatecznie Heidfeld w jednym z wyścigów nie przepuścił Kubicy i właśnie tego 1pkt zabrakło na koniec sezonu... 6. kasa, kasa i jeszcze raz kasa - a tam gdzie kasa jest i "ciemna strona mocy" No i ? Zgodnie z Twoja logiką McLaren ma więcej kasy od Saubera więc mogli po prostu podejść do Petera, dać mu kilka mln i Perez puściłby jeszcze Hamiltona, czyż nie? "Co do Paydriverów - to Alonso jest takim kierowcą - Santader sporo zapłacił za jego miejsce w czerwonej maszynce. " Vettel też jest - Red Bull mu płaci za starty,... Webberowi zresztą też :) Hamilton i Button są paydriverami, Raikkonen też jest, stosujac Twoją idiotyczną logikę KAŻDY KIEROWCA F1 jest ;) Paydriver - kierowca, który jeździ w F1 tylko i wyłącznie dzięki wsparciu sponsorów... Czy Alonso bez Santandera jeździłby w F1? Tak - więc nie jest paydriverem... Czy Karthikeyan jeździłby w F1? Nie - więc jest paydriverem... KUMASZ?


avatar
dagon

25.03.2012 23:03

0

72. Kurfix A czy nie uważasz, że prostszą metodą byłoby poprostu zwolnić? Rzeczywiście Perez specjalnie wyjechal poza tor (prawie wpadl w żwir) żeby bardziej uwiarygodnić sprawe:) No weź się nie ośmieszaj.


avatar
devious

25.03.2012 23:09

0

co do paydriverów jeszcze - stosujac idiotyczną retorykę z Santanderem i Alonso to i tak największym w historii paydriverem jest Schumacher - bo dla niego Mercedes specjalnie wykupił Brawna i ściga sie w F1 - to dopiero paydriver "z plecami" :D :D :D


avatar
devious

25.03.2012 23:11

0

@89 dla niektórych "Macierewiczów" jakby wtedy Perez wpadł w żwir i utknął jak Grosjean to tez by był dowód na to, że dali wygrać Ferrari "bo przecież Perez jest taki dobry, że nie mógł wypaść sam z siebie" ot, jak ktoś się uprze to mu nie udowodnisz, że Ziemia jest okrągła - dla niego jest płaska i koniec dyskusji :)


avatar
pitexxx

25.03.2012 23:14

0

Wam powiem jeszcze jedno... na pewno Karthikeyan dostał łapówkę od McLarena żeby Vettela pierdyknąc po to by nie wyprzedzał Hamiltona!:DDD


avatar
devious

25.03.2012 23:33

0

@92 tak, ma to sens :) pewnie cały wyścig był ustawiony, łącznie z pogodą - pewnie ruscy ściągnęli swoje "zabawki" i zrobili deszcz tak jak "robią" mgłę i "zrzucają" hel :D


avatar
pitexxx

25.03.2012 23:50

0

A żeby tylko! W ogóle Formuła 1 to ustawiony sport, wszystko to jeden wielki spisek najbogatszych! ;)A Santander dla Alonso przekupuje innych kierowców by ten od czasu do czasu udowodnił swój 'geniusz' bo przecież tylko dzięki sponsoringowi się ściga. Ahhh głupieję przez tego typu spekulacje ;))


avatar
pitexxx

25.03.2012 23:53

0

Najpierw wszyscy chcą spektakularnych wyścigów i nieprzewidywalnych wyników a kiedy właśnie coś takiego się dzieje doszukują się afer i spisków.


avatar
eveafterdark

26.03.2012 00:04

0

witam! teorie spiskowe - a zwłaszcza ta dot. rzekomego "majstrowania" przy sprzęgle WEB co niby miało go powstrzymywać przed wchodzeniem w drogę VET to jedna z najbardziej niedorzecznych rzeczy jakie można czytać na tym forum. osobiście trudno mi zrozumieć jak można ogladać F1 i wierzyć w takie bzdury ;) no ale jak się domyślam powtarzanie tego to sposób na odbicie sobie frustracji związanych z "porażkami" swoich ulubieńców w F1,brakiem Kubicy itd. podobnie ciekawe było regularne czytanie np.w zeszłym roku że BUT zdobył mistrza tylko dzięki samochodowi a poza tym to słabeusz/przeciętniak - ale jak wygrał w Kanadzie to był super - bo wygrał z VET. i podobne wypowiedzi wiele razy były choćby na temat WEB. no i takich kwestii, które nie mają żadnego potwierdzenia jest więcej i tu się zgadzam z koment. devious. mam jednak nieco inne zdanie na temat dzisiejszego wyczynu ALO, ale rozumiem, ze mam tu do czynienia z wielkim fanem ALO ;) - ja jestem fanatycznym fanem Scuderii, choć samego ALO już niekoniecznie, aczkolwiek daję mu każdy "credit" jako świetnemu kierowcy - na pewno razem z HAM, VET są najlepszymi obecnie kierowcami (czasem wrzuciłbym tam też BUT, a pomijam MSC w zestawieniu). Moim zdaniem ALO pojechał dziś bardzo dobry wyścig, ale jednak P1 zawdzięcza w tej samej mierze szczęsciu co talentowi. jak wyjechał z pit stopu przed HAM to miał już ponad 3 sek przewagi, 3 jeszcze zrobił ale potem już tylko tracił. i żeby było jasne PER nie jest nagle szybszy tylko zachował bardzo długo swoje przejściówki, i to było powodem, ale sam powiedział potem że slicki szybko się degradowaly i raczej miałby trudno wyprzedzić ALO; niestety konkurencji dziś nie było - HAM chyba na więcej tu nie pozwoliły opony i ustawienia bolidu, to samo VET (jego auto na pewno bylo ustawione na sucho, co było widać po wczorajszer strategii Q) a jak zaczął gonić HAM to nadział się na Hindusa, więc miał raczej dość pechowy (tak samo jak BUT) wyścig po tym jak zrobił wczoraj świetny wynik na twardszych oponach. Tak więcej bardzo solidny wyścig ALO (może nawet więcej niż solidny) + bezbłedne pit stopy ale nie przesadzałbym, bo były już wyścigi i w gorszych warunkach, i takie gdzie moim zdaniem się bardziej wykazał. trzeba też pamiętać że przez pogodę czasy tak spadły że stawka się wyrównała i większe znaczenie miały same ustawienia aut.(na suchym to PER i ALO może by walczyli ale o P7/P8. Tak czy inaczej ciesze się z sukcesu "mojej stajni" bo od kilku lat tych powodów jest zdecydowanie za mało. I jeszcze 2 zdania o MAS: oczywiście ten niezbyt dobry samochód to gwóźdź do trumny, bo jakoś nie widzę by MAS go mógł okiełznąć tak by osiągać "przyzwoite" rezultaty. oby dojeździł do końca sezonu, a może mieć trudno jeśli tak będzie odstawał bo moim zdaniem Luca już w zeszłym sezonie stracił do niego cierpliwość. zobaczymy jak dadzą rade poprawić auto. Forza!


avatar
borsuk

26.03.2012 08:49

0

W żadnym z komentarzy nie napisałem, że Alonso to cienias. Owszem pojechał bardzo ładny wyścig. Podobnie Perez. Tylko... czy nie zastanawia Was to, że na jednym kółku Perez otrzymuje komunikat, że Alonso ma starsze opony i pośrednie więc ma szanse na wyprzedzenie Alonso (tak jak to odebrałem), a następnie, że ma uważać bo potrzebują tej pozycji - ja uważam, że to komunikat ZWOLNIJ. Pamiętacie wyścig w Australii w 2009 roku? Tam Kubica ścigał się do końca - zaryzykował - stracił - ale to jest walka - a nie liczenie punktów. I taką F1 chcę oglądać. Bez liczenia punktów. Nikt z Was nie może zanegować, że Ferrari potrzebowało tego zwycięstwa, tak samo jak ja nie neguję, że w deszczu Alonso jechał świetnie. Jednak końcówka ... cóż ja uważam jedno, część z Was drugie -od tego jest dyskusja - dla części przynajmniej. Jest tu kilka osób, które nie znoszą, tego że ktoś ma inne zdanie.


avatar
Wiland

26.03.2012 09:27

0

borsuk To nie był komunikat "Zwolnij", tylko "nie szarżuj". Gonić to jedna sprawa, wyprzedzić to inna. Sergio otrzymuje komunikat o oponach, bo może dogonić Alonso. Wyprzedzanie natomiast wiązało się natomiast z wyjazdem na slickach na wilgotną część toru. Dlatego komunikat o pozycji należy odebrać jako "nie szarżuj na siłę, czekaj na błąd Fernanda". Wycieczka poza tor tylko potwierdziła obawy zespołu, bo chyba w celowy spacer poboczem chyba nie wierzysz?


avatar
RoyalFlesh F1

26.03.2012 10:27

0

97. borsuk Ale przeciez on próbował wyprzedzić Alonso po tym komunikacie, i wyjechał za tor. A jak był bezpośrednio za Alonso to DRS wiele mu nie dawał i dopiero wtedy szefostwo dało mu do myślenia. Wiedzielli lepiej co sie dzieje z bolidem. Zresztą Perez nie wyglądał po wyścigu jak ktoś kto dostał teamorders. Nie dał rady poprostu.


avatar
pitexxx

26.03.2012 12:44

0

97.borsuk Dla takich zespołów jak Sauber właśnie liczą się punkty! To dla nich być albo nie być. Niestety ale trzeba się jakoś utrzymać. A ja nie uwierzę w to, że to był spisek. I zgadzam się z każdym kto twierdzi, że chodziło tylko o to by nie zrobić błędu i dowieźć 2 miejsce niż walczyć na siłę i skończyć na poboczu albo niżej stawki.


avatar
Kurfix

26.03.2012 13:03

0

nazywanie zwycięstwa Alonso "farciarskim" to szczyt chamstwa i dyletanctwa w wiedzy o F1 - Fernando owszem i miał trochę szczęścia ale powiedzcie mi jakim cudem to fart sprawił, że był na mokrym zdecydowanie szybszy od Hamiltona, Pereza i Vettela (czasami o 1s na kółku) i bił kolejne rekordy okrążeń??? Powiem tak. Ja kwalifikacje nie oglondalem. Alonso zdobył ósme pole startowe we wyścigu na mokrym torze to jechał nawet o jedna sekunda szybciej od reszty z tego wynika ze Alonso ustawił bolid na mokry tor a Hamilton miał na suchy tor ustawienia. To się całkiem nie dziwie ze na mokrym torze był o wiele szybszy od Hamiltona. No ale cóż takie są wyścigi deszczowe niektórzy lubią zaryzykować tak jak Perez w tym wyścigu albo Alonso bo każdy tutaj wie ze jak by było sucho to Alonso by nawet na podium nie stanol. A przy mokrym torze to jak pokazał wczorajszy wyścig to można przewrócić do góry nogami klasyfikacje naprzyklad taki button co startował z pp dojechał 15 a Perez z 10 awansował na 2 albo vergne z 18 na 8 :) Zrozum ja wierze ze Alonso to wspaniały kierowca i ze pokazał klasę na mokrym torze i to zasłużona wygrana ale były rożne przekręty w f1 a z boku to wyglądało tak ze Perez jechał siedem sekund za Alonso na każdym okrążeniu odrabiał po sekundzie nie popełniał błędów i nagle jak już był poniżej sekundy był bardzo blisko dostał komunikacje przez radio i popełnił błąd: i ten błąd co mnie zastanawiało czy nie ma z tym nic wspólnego ferrari, było rożnych przekrętów i już można się wszystko spodziewać. Mam nadzieje ze ferrari wróci do formy już w tym roku na to się nie zanosi ale myślę ze w przyszłym zaś bęndom wygrywali :)


avatar
pitexxx

26.03.2012 13:12

0

Kurfix rozwalasz mnie ;) Nie dość, że Twoja polszczyzna jet oszałamiająca 'bęndom, oglondałem, można się wszystko spodziewać'. Wychodzi właśnie też Twoja wiedza o Formule. Button nie startował w tym sezonie jeszcze z pole position;) A o tym rzekomym spisku już pisać nawet nie będę bo nie ma sensu. Tylko błagam, nie udawaj eksperta bo widać, że marny z Ciebie znawca.


avatar
Kurfix

26.03.2012 13:51

0

z 2 pozycji startował każdy może się pomylić :))


avatar
Skoczek130

26.03.2012 14:26

0

@Kurfix - ciężko jedzie się za drugim bolidem, tym bardziej w zakrętach. Tor nie był jeszcze do końca suchy. Komunikat dostał, aby nie ryzykował. Wierzysz w to, by specjalnie dali zwyciężyć Alonso?? Gdyby to jeszcze był koniec sezonu. Ale to dopiero początek, a tym szrotem Ferdek na suchym nie ma szans na podium! Przestańmy z teoriami spiskowymi, bo nie ma sensu. Miejsce w generalce o jeden wyżej jest dużo więcej warte. Tym bardziej zwycięstwo!


avatar
dia8el

26.03.2012 15:13

0

Alonso zasłużył na najwyższe uznanie za to zwycięstwo. Nazywanie do "paydriverem" w pejoratywnym zabarwieniu tego słowa, to bluźnierstwo, do poziomu którego nie chcę się zniżać. Trzeba być skończonym idiotą, żeby nie widzieć różnicy w ALO a np. PERTROVem... Szkoda tylko, że Kubicy już nie zobaczymy w tym sporcie za kółkiem bolidu... Może jako sędzia :) Czekamy na Kubę.


avatar
devious

26.03.2012 21:02

0

trochę niektórzy zakrzywiają rzeczywistość wiec musze po raz kolejny zareagować: @96 "Moim zdaniem ALO pojechał dziś bardzo dobry wyścig, ale jednak P1 zawdzięcza w tej samej mierze szczęsciu co talentowi. jak wyjechał z pit stopu przed HAM to miał już ponad 3 sek przewagi, 3 jeszcze zrobił ale potem już tylko tracił." hmmm owszem - Ham miał pecha w pitstopie, bo stracił tam sporo czasu i wyjechał za Alonso - ale potem tracił do niego dystans SUKCESYWNIE! bo z tego co opisujesz wynika ni mniej ni więcej, że Alonso odskoczył od Hamiltona na 6s a potem tamten się zbliżał - to BZDURA KOMPLETNA - Hamilton od pitstopu już tylko TRACIŁ - czasem ułamek, czasem po 0,5-1s na kółku - aż Alonso wypracował prawie 15s przewagi nad Hamiltonem! Potem NA SLICKACH - Hamilton NIE POTRAFIŁ SIĘ ZBLIŻYĆ - na mecie strata wyniosła 14,5s... skąd się niby wzięła skoro Alonso nie był szybszy?? trochę logiki... "niestety konkurencji dziś nie było - HAM chyba na więcej tu nie pozwoliły opony i ustawienia bolidu, to samo VET (jego auto na pewno bylo ustawione na sucho, co było widać po wczorajszer strategii Q) a jak zaczął gonić HAM to nadział się na Hindusa, więc miał raczej dość pechowy (tak samo jak BUT)" WHAT? chcesz powiedziec, że HAM gonił ALonso? ani razu się nie zbliżył na mniej niż 14s - a ja wyścig oglądam w zasadzie bardziej w Live Timingu niż w TV :) i co ma HRT to Lewisa? że niby mu przeszkodził dogonić Alonso? Czy myślmy oglądali ten sam wyścig? :) "Tak więcej bardzo solidny wyścig ALO (może nawet więcej niż solidny) + bezbłedne pit stopy ale nie przesadzałbym, bo były już wyścigi i w gorszych warunkach, i takie gdzie moim zdaniem się bardziej wykazał." no to nie wiem, ja uważam tę wygraną Alonso za wielki popis mistrza - dość kiepskim bolidem, który ledwo łapie się do Q3 objechać całą czołówkę? na mokrym być znacznie szybszym od Hamiltona i Vettela a na suchym nic nie tracić do nich? (na suchym jak mówiłem tylko Perez i Webber znacznie zbliżali się do Alonso, reszta raz jechała szybciej raz wolniej) "trzeba też pamiętać że przez pogodę czasy tak spadły że stawka się wyrównała i większe znaczenie miały same ustawienia aut." no tak, tylko w takim razie jakim cudem Hamilton z ustawieniami niby na sucho (bo na mokrym tracił) nie mógł zbliżyć sie do ALONSO na suchym?? mając bolid o 0,5-1s szybszy na suchym??? ja serio wiem co mówię, F1 śledzę od 20 lat, jak oglądam wyścig ze znajomymi to wszyscy się dziwą, jak z Live Timingu "widzę" to o czym komentatorzy powiedzą za 30s (albo wcale) - i w niedzielę przecierałem oczy ze zdziwienia jak jechali Alonso i Perez... cały czas myślałem "zaraz przeschnie i McLareny i Red Bulle zjedzą Alonso i Pereza tak jak w 2011 co wyścig zjadali Alonso w końcówkach" - a tym razem Hamilton został w tyle 14s! Alonso z Perezem dali popis jazdy - na mokrym Alonso zdeklasował stawkę, na suchym popis dał Perez - i nie było w jeździe ani pierwszego ani drugiego żadnego farta i szczęśliwego łutu - trafili z ustawieniami to oczywiste, ale nie przekonacie mnie, że Ferrari miało tego dnia szybszą maszynę do McLarena - niezależnie od deszczu i ustawień...


avatar
dagon

26.03.2012 21:43

0

106. devious Mam to samo. Ostro się wkurzyłem jak wczoraj LT pod koniec (właśnie jak Perez gonił Alonso) przestał działać. Niektórzy tylko siedzą i patrzą w TV i czekają na mega komentarz. Wtedy nagle coś widza. Ja właśnie widzę coś zanim komentarz poleci i potrafię się odnaleźć. Nie to żebym był jakis oh i ah znFca, ale temat w miarę ogarniam. Dlatego milczałem przez 5 lat tutaj, ale zaczynają mi puszczać nerwy:)


avatar
ziuta

26.03.2012 22:45

0

@ dagon & devious. Chyba Panowie zdaliście juz sobie sprawe z tego że ( bez urazy) tutejsi znafcy widza tylko to co chca widzieć. nie ważne jest to co dzieje się na torze wypatruja tylko błedów swoich ofiar(tu patrz Vettel) i nie popuszcza ani jednej okazji by znieszać chłopaka z błotem. bądz co bądz jest dwukrotnym mistrzem świata i tego w jakim stylu do dokonał i czy pomógł mu w tym boild czy nie zasłóżyl na choc odribine szacunku. Dla znafców nie ma obiektywnej krytyki tylko odnajdywanie spisku i innych podobnych dewagacji. najlepiej powinno sie jezdzic hrt i startowac z pitlane zeby udowodnic jakim sie jest mistrzem. alonso chyba tez powinien oddac zwyciestwo bo wygral tylko dzieki szczesciu. wedlug mnie i tutaj sie pewnie narazam to wlasnie pan ham byl bezbarwna postacia tego wyscigu i powiem jeszcze poraz drugi w tym sezonie. wedlug przyjetych tu obyczajow powinien byc zjecony przez fale krytyki.przeciez to mcl ma najlepszy bolid a cudowne dziecko mcl nie potrafi tego wykorzystac. takze chwała wam za to panowie ze potraficie obiektywnie ocenic sytuacje na torze a nie tylko doszukiwac sie spiskow lutu szczescia i tym podobnych. wrazie czego przepraszam za interpunkcje . udanego sezonu zycze i wyscigow takich jak ten w malezji


avatar
majkawiolka

26.03.2012 22:47

0

@ devious - podziwiam, że chce Ci się naprostowywać każdą bezpodstawną wypowiedź. I chwała Ci za to! Nie mam nic do dodania. Alonso jednym z najlepszych kierowców w historii :)


avatar
eveafterdark

27.03.2012 00:29

0

@ 106 devious oki, miałem już nie pisać w tym temacie bo wątek się zestarzał, ale też musze zareagowac:) rzeczywiście pisałem późno w nocy i "na szybko" stąd może o jeden skrót myślowy za dużo (to a propos wspomnianego wczesniej Pana Posła ;) , który mogł zostać źle odczytany. no i jak pisałem myślę, że podchodzisz do ALO bardzo emocjaonalnie, co mnie nie dziwi, bo kiedyś sam miałem taki stosunek do F1, ale już mi dość dawno przeszło i już nie nazywam po jednym wyścigu kierowców "bóg, król" (cytat z innego posta) zresztą uważam że już od dość dawna nikt na takie miano nie zasługuje. tyle wstępu, a co do treści (pozwole sobie numerować wątki z twojego wpisu, bo znowu prawie 12 w nocy ): 1. faktycznie może skrót myslowy, ale mój kolejny akapit nawiązywał do tego choć też chyba został źle odczytany: jak dobrze pamiętam to na 14 albo 15 kółku ALO, HAM, WEB zjechali po opony. wiadomo jak było i ALO wyjechał ponad 3 sek przed HAM, kółko później zjechał PER i to do przewagi nad PER a nie HAM odnosi się cyt.: "3 jeszcze zrobił ale potem już tylko tracił." -->tzn zwiększył przewagę do ponad 7 sek i była ona const. do mniej więcej połowy wyścigu, a potem sie już tylko zmniejszała. zresztą napisałem też wyraźnie że była to tylko kwestia różnego zużywania opon, bo bolid Saubera nie jest szybszy od Ferrari tak samo jak Ferrari nie jest szybsze od McL choć dla mnie akurat jest jasne że w tych konkretnych warunkach, tego dnia oba te własnie auta były najlepsze (nie ujmując nic kierowcom, bo ci dwaj tego dnia też byli najlepsi, co nie znaczy że PER jest lepszy od HAM). 2. ..."niestety konkurencji dziś nie było - HAM chyba na więcej tu nie pozwoliły opony i ustawienia bolidu, to samo VET (jego auto na pewno bylo ustawione na sucho, co było widać po wczorajszer strategii Q) a jak zaczął gonić HAM to nadział się na Hindusa..." oczywiście VET gonić HAM, i VET się nadziać - gdzieś ty w tym zdaniu wyczytał, że to HAM goni ALO ? ;-) anyway, wyścig więc na pewno oglądaliśmy ten sam,w pewnym momencie VET zaczął gonić HAM, ale miał pecha. ten mój komentarz załatwia też twoją sugestię w wątku 1, że niby uważałem że HAM goni ALO (kto aż tak zakrzywia rzeczywistość ? chyba tylko wspomniany Pan Poseł ;-) 3 i 4. tu pewnie każdy zostanie przy swoim: ja mówie bardzo dobry wyścig/solidny ale nie genialny, choć taktyka i pit stopy tym razem genialne, reagowali idealnie i nie mieli pecha (nie wiem czy zauważyłeś że np. WEB miał fajny pit stop, zjechal pierwszy ale mechanicy nie mogli go wypuścić bo za nim zjeżdzali inni i też stracił). to chyba tyle, ja oglądam F1 ponad 15 lat i dla mnie najlepszy kierowca to będzie ten który wygra na suchym, kiedy 3, 4 stajnie sie mieszczą w 0,1s na kółku (nie tak jakby niektórzy chcieli dać wszystkim te same auta, bo do tego nie potrzeba F1, starczą gokarty). wtedy zobaczymy kto robi różnice. Dla mnie najważniejsze to że wygrało Ferrari, choć wolałbym by były ku temu solidne podstawy. PS w zeszłym sezonie Ferrari max traciły na twarszych mieszankach ze wzgl. na słaby docisk, dlatego tak zjadali ALO pod koniec wyścigu bo Ferrari odkładało jak się dało zakładanie twardych gum(np. czesto WEB jechał wczesniejszy stint na twardszych kilka sekund za ALO, a na ostatnim zakładał bardziej miękkie i go wyprzedzał - choć nie zawsze mu się to udawało). W tym roku raczej tak nie bedzie po tym jak opony nie dają już takich różnic w czasie na jednym kółku. pozdrawiam, dobrej nocy


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu