WIADOMOŚCI

Marko o zachowaniu Hadjara po wypadku: to było żenujące
Marko o zachowaniu Hadjara po wypadku: to było żenujące © Red Bull

Doradca Red Bulla w znany dla siebie sposób skomentował wpadkę Isacka Hadjara z niedzielnych zmagań na Albert Park Circuit. Swoim komentarzem podzielił się też Anthony Hamilton, który pocieszał Francuza po całym zdarzeniu.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Isack Hadjar nie będzie mile wspominał swojego pierwszego weekendu wyścigowego w karierze w F1. Przez rozbicie swojego samochodu na okrążeniu formującym nie był w stanie wystartować w wyścigu. Francuz wydawał się wyraźnie poruszony całym obrotem spraw i był nim wyraźnie zawstydzony.

Pomocną dłoń wyciągnął niespodziewanie do niego Anthony Hamilton. Ojciec siedmiokrotnego mistrza świata niemal natychmiast podszedł do 20-latka, gdy ten powrócił do padoku, by go pocieszyć. Później wytłumaczył, jak ważne jest takie wsparcie dla młodego kierowcy:

"Próbowałem go tylko pocieszyć. Powiedziałem, żeby trzymał głowę wysoko, bo aby dojść do tego miejsca, pracował na to od 8. roku życia. To jedna z najbardziej druzgocących rzeczy, jaka może przydarzyć się kierowcy. Te jeszcze nadejdą, ale już zdołałeś udowodnić, że zasługujesz na to miejsce. Trzeba być z tego dumnym", przyznał Brytyjczyk przed kamerami Viaplay.
"To było trudne dla niego. W końcu jednak się otrząsł i mam nadzieję, że to zapamięta. Jest to jednak taki moment, w którym każdy rodzic będzie mu współczuć. Potrzebował uścisku, a ja poczułem, że muszę to zrobić. Jego rodzice podeszli i mi podziękowali, co było fantastyczne. To był dobry czas, żeby pomóc komuś innemu."

Zupełnie przeciwstawną opinię przekazał Helmut Marko, znany z surowości co do swoich kierowców:

"Isack Hadjar urządził sobie mały spektakl łez po swoim wypadku. To było żenujące", przyznał Austriak dla ORF.

Ciekawym komentarzem odnoście zachowania Hadjara po całym zdarzeniu podzielił się Ralf Schumacher. Niemiecki ekspert pokusił się o opinię, że to właśnie obawa przed reakcją Marko była tego przyczyną:

"Niekoniecznie sam bym płakał, jednakże to na pewno dotyka młodego kierowcę. Pierwszy wyścig, świetna forma do tego momentu i potem takie zawiedzenie zespołu. To jest przykre. Do tego dochodzi obawa przed samym Red Bullem i surowością doktora Marko", oznajmił były zawodnik Williamsa.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

13 KOMENTARZY
avatar
giovanni paolo

17.03.2025 16:20

1

0

Oczywiście że tak było, ale za to będzie wspaniały materiał dla netflixa.

Ja hajdara pamiętam za jego zachowanie przy okazji wyścigu w Monako w 2024 roku, gdy samochód bezpieczeństwa "odebrał mu wygraną" a podarował innemu zawodnikowi. Gdybyście zobaczyli tamto zachowanie i zestawili z kraksą na okrążeniu przygotowawczym do wyścigu F1, to byście z uśmiechem na ustach pomyśleli, że musiał dużo bluzgać pod kaskiem i bić pięściami w garażu o stolik. A on zaczął płakać.

A no tak, zapomniałem, to ten zły tyran Marco Pierre White doprowadził do płaczu młodego Ramsaya.

Skoro człowieku dotrwałeś do tego momentu i chcesz czytać całość zamiast po pierwszej reakcji oburzenia od razu dać minusa czy wypluć komentarz, a dla niektórych to bardzo trudna rzecz do zrobienia, to zasługujesz na wyjaśnienie. Żenujące nie było to, że sobie popłakał pod kaskiem, bo miękki raczej nie jest i to nie był płacz typu wzywający o pocieszenie. Żenujące było robienie z tego spektaklu do kamer oraz późniejsze wałkowanie tego przez kilka godzin, a może i dni. To nie Hadjar zrobił ze swojego płaczu spektakl, tylko hieny z kamerami.


avatar
Rextrex

17.03.2025 18:41

0

@giovanni paolo  Hadjar walczył w zeszłym roku o tytuł w F2, gość potrafi jeździć, potrafi się wku*wić, ale też potrafi zachować głowę (czekam na walkę bok w bok z Tsunodą, będzie ciekawie). Pytanie, jak przełoży to na F1? Zaczął w najgorszy możliwy sposób, ale Marko też bez sensu wypalił z takim tekstem, zobaczymy co będzie w Chinach. Chociaż Chiny też nie będą miarodajne, bo raz, że jest to weekend sprinterski, a dwa, że nowicjusze, którzy przeszli z F2 do F1 mają raczej gorsze rozeznanie z torem (F2 nie ścigała się w Chinach)


avatar
ahaed

17.03.2025 16:53

3

0

Ogólnie żenujący to jest Helmut Marko. I jego przydu... Jos. Ilu stracili kierowców? Połowa stawki to kierowcy RedBulla. Niech spojrzy na Lawsona. Jeszcze kilka miesięcy temu środkowy palec pokazywał. A teraz dostał nick: Perez.


avatar
Michael Schumi

17.03.2025 18:27

1

0

Najważniejsze, że Helmut jest zadowolony, że w tym teamie nie jeździ kierowca klasy B, tj. Bortolleto 😀


avatar
TomPo

17.03.2025 19:51

0

Najbardziej zenujacy to jest Helmut. Ten gosc do spolki z Josem omal nie rozwalili RBR od srodka, a moze i rozwalili, bo ich osiagi od czasu odsuniecia Newey'a od bolidu tylko spadaja. 


avatar
Jack Strong

17.03.2025 20:44

2

0

Doktorek ma bardzo cięty jęzor, chyba najlepiej jakby przeszedł na zasłużoną "emke" bez dostępu do wywiadów :). Media go lubią bo jest o czym pisać  zawsze puści jakiś tekst z pod lady... 


avatar
mareczek_86

18.03.2025 05:18

0

Ja to czekam aż ten dziad kopnie w kalendarz i będzie spokój...


avatar
elLimon

18.03.2025 11:10

1

0

Ach z tą dzisiejszą młodzieżą. Płatki śniegu dosłownie. Dawniej jak się rozwalił to jeszcze przez radio zwyzywał inżyniera, że miał źle bolid poskładany, albo po prostu zwyzywał go od idiotów. A teraz, daj pan spokój, płaku płaku w kącie. Kiedyś to było. 


avatar
Duke_

18.03.2025 15:29

1

0

Marko swoimi wypowiedziami też często jest żenujący 🤷


avatar
Vendeur

18.03.2025 16:49

1

0

Takie zachowanie pokazuje jedynie klasę i wychowanie rodziny Hamiltonów, w porównaniu do ogromnych braków w tych kwestiach u Verstappenów...


avatar
Rextrex

18.03.2025 17:10

1

0

komentarz usunięty


avatar
Mat5

19.03.2025 09:12

0

Bądźmy szczerzy, czego można się spodziewać po Helmucie. Gość naprawdę mógłby niektóre rzeczy zachować dla siebie.


avatar
RiskyF1Fan

20.03.2025 06:29 zmodyfikowany

0

Ja z kolei czytając komentarze pana Helmuta Marko, czekam z niecierpliwością na tę wiekopomną chwilę, kiedy to zarząd Red Bulla ogłosi, że Pan Marko odchodzi na emeryturę i skończ się w końcu ta ,, żenada '', która tak go w oczy kole. Bo przecież Pan Helmut Marko jest zaprawdę ,, nieomylny '' i nigdy w życiu nie popełnił błędu, po którym by w kącie nie zapłakał. Hipokrytyzm poziom Hard :(


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu